W niewielu słowach …

płakać nikt nie będzie, choć porażka trochę boli. Nie udało się pokonać Zabrza i naszym juniorom pozostaje walka o piąte miejsce. Na usprawiedliwienie dodajmy, że graliśmy bez Tomczaka, pierwszej strzelby i lidera zespołu.

Napisz odpowiedź