W dziale tabela, najnowsza tabela
, a w niej wicelider z Ostrowa , a na sport1.pl obfita relacja z soboty
Wicelider
wrzesień 29, 2008Jest dobrze!
wrzesień 27, 2008Historyczny – pierwszy – mecz Ostrovii w pierwszej lidze, na własnym parkiecie zakończył się pewnym zwycięstwem naszej drużyny. 32:25 to wynik dobry i fajny i wcale nie pokazujący, że długimi fragmentami meczu było bardzo nerwowo.
Do przerwy nasi prowadzili 17:14, choć tę trzybramkową przewagę wypracowali dopiero w końcówce. Bo od początku znać było, że trema jeszcze nie puściła. Zdarzały się błędy w obronie. W ataku piłka też czasem lądowała w aucie, a niektóre rzuty wyrywały jęki trwogi z gardeł kibiców. Jak już przy widzach jesteśmy, to na sali nie było jednego wolnego miejsca. Do tego władze samorządowe były w komplecie (!). Wszystko to daje wiele do myślenia w kontekście tego, że w tym samym czasie mecz grali koszykarze. Idzie koniunktura na piłkę ręczną w Ostrowie i nic dziwnego, bo Ostrovia to dziś najbardziej ostrowski z klubów.
Wracając do meczu. Druga połowa zaczęła się nie najlepiej, bo przez kilka pierwszych minut Ostrovia nie mogła rzucić bramki. Gdyby nie świetna postawa Marcina Sztukowskiego w bramce Pogoń mogła dojść nas znacznie bliżej niż na dwie bramki. Potem jednak ruszył ostrowski walec. Marek Szpera, Dominik Krzywda i Przemo Zawidzki raz po raz dziurawili siatkę rywali. Przewaga 3-4 bramek utrzymała się aż do końcówki. Tę nasz zespół rozegrał koncertowo nie pozwalając rywalom choćby uwierzyć w sukces.
Efekt: siedmiobramkowe zwycięstwo i owacja na stojąco od coraz lepiej reagującej publiczności.
(zdjęcia w dziale foto-video)
Historyczny mecz
wrzesień 25, 2008Tak, wiemy wiemy. Historyczny to był mecz w stolicy, gdzie – przypomnijmy Ostrovia ograła Warszawiankę. Ale nadchodząca sobota też jest historyczna. Po raz pierwszy gramy pierwszoligowy mecz u siebie.
Dużo tych pierwszych, dodajmy zatem, że fajnie byłoby uzupełnić owe pierwsze, PIERWSZYM LIGOWYM ZWYCIĘSTWEM NA WŁASNYM BOISKU.
Rywalem będzie inny beniaminek, Pogoń Handball Szczecin. Nasi rywale w pierwszej kolejce przegrali z Nielbą Wągrowiec i z lektury ich strony internetowej jasno wynika, że oczekują w Ostrowie … pierwszego ligowego zwycięstwa. I z tego wynika nasza wielka przewaga. My już ciśnienia nie czujemy, bo zwycięstwo w lidze już na koncie nasi zawodnicy mają.
- Takiego przeciwnika trzeba szanować – mówi trener naszej drużyny, Rafał Stempniak. Szczecinianie wzmocnili się po awansie kilkoma zawodnikami z pierwszo i ekstraligowym stażem, a pierwsza porażka na własnej hali tym mocniej może ich zmotywować – dodaje trener. Mimo to i mimo tremy wynikłej z debiutu przed własną publiką zrobimy wszystko, by ten mecz wygrać – dodaje trener.
TAK, TAK, TAK !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
wrzesień 20, 2008Pierwszy mecz Ostrovii w pierwszej lidze zakończył się sensacyjnym zwycięstwem nad Warszawianką w Warszawie (!) 27:25. Do przerwy nasz zespół prowadził 11:9.
Meczy był dramatyczny – donosi nasz trener Rafał Stempniak. Szczególnie trudny był początek, bo gospodarze próbowali nas zastraszyć. Było już nawet 8:3 dla Warszawianki. Nasz zespół jednak szybko się pozbierał i do przerwy już prowadził. Po przerwie znów do szturmu ruszyli gospodarze i w efekcie w 49 minucie prowadzili 18:15. Ostrovia się nie poddała i grając konsekwentnie i świetnie taktycznie w obronie odrobiła straty i ponownie wyszła na prowadzenie. W efekcie pierwsze pierwszoligowe zwycięstwo stało się faktem.
Bramki zdobyli: Szpera i Krzywda po 6, Tetrzona 5, Zawidzki 4, Piosik 3, Staniek 2, Przemysław Sobczak 1. Grali także Sztukowski i Matuszczak w bramce oraz Marcin Sobczak, Górecki, Świątek i Krupa.
Warto zapisać i zapamiętać bo to historyczny skład.
Jeszcze raz wielkie dzięki i gratulacje
Zapraszamy!
wrzesień 20, 2008Przepraszając za milczenie wyzwamy wszystkich do ściskania kciuków za naszych chłopaków, którzy dziś zaczynają przygodę z pierwszą ligą. O 18.00 w Warszawie (mocny poczatek) gramy z Warszawianką, klubem z wielkimi tradycjami (choć nie większymi od Ostrovii), który na pewno jest w tym spotkaniu faworytem. Ale my pamiętamy, że Ostrovia jeszcze nie przegrała w tym roku oficjalnego meczu. Niecierpliwie czekamy na wieści ze stolicy i równie niecierpliwie na pierwszy mecz, który już w najbliższą sobotę.
Wynik podamy w niedzielę rano, albo trochę wcześniej.
Opublikował/a yari68
Opublikował/a yari68
Opublikował/a yari68 







