25:33, co się dzieje??!!

styczeń 24, 2009

No właśnie. Chyba nikt nie wie dlaczego i jak do tego doszło. Wynik wskazuje na to, że Warszawianka była nie do ruszenia. A to nieprawda!
Nasz zespół konsekwentnie pracuje na miano zespołu obcych parkietów. W Ostrowie nic nam nie wychodzi. Nasi zawodnicy na pewno nie są gorsi od większości ligowych zespołów. Coś złego dzieje się tam, gdzie trenerowi dotrzeć najtrudniej. Najlepszy przykład to początek drugiej połowy. Wtedy udało się zmniejszyć przewagę gości do czterech bramek. Dwie kolejne kontry kończyły się głupimi stratami. Potem coś pękło i mecz tak naprawdę się skończył. Warszawianka “odjechała” na jedenaście bramek i było pozamiatane.
W końcówce udało się nieco zmniejszyć straty, ale wynik tak czy owak jest bardzo bolesny.
Z przykrością – i napiszę to już po raz drugi – trzeba skomentować zachowanie niektórych widzów. O ile wielu stara się kibicować to coraz aktywniejsza jest grupka, która już w końcówce pierwszej połowy miała znakomite rady dla zawodników, trenera i zarządu klubu. Bardzo to rzecz jasna “poprawiło” morale zespołu. Może owa grupka zrozumie, że nasz zespół w pierwszej lidze debiutuje, i jego jedynym zadaniem jest utrzymanie. Największe wobec niego wymagania mają ci, którzy grając w piłkę nożną przeważnie kopali się w czoło.
Już dzień po meczu nasz trener Rafał Stempniak mówił rozgoryczony: “Możemy być słabsi we wszystkich elementach gry w piłkę ręczna, ale nie może nam brakować ambicji, muszę naprawdę poważnie porozmawiać z zespołem, coś się musi zmienić jeszcze przed meczem w Szczecinie. Przecież musimy zacząć gromadzić punkty, by zachować dla Ostrowa pierwszą ligę”.
Bramki dla Ostrovii: Szpera 8, Zawidzki 7, Piosik 4, Krzywda 2, Bartnik 2, Krupa i Tetrzona 1. Grali też Staniek, Marcin Sobczak, Górecki, Mazurek. W bramce Potocki i Sztukowski.
Którzy to nasi? Ci, którzy w każdym meczu grają o zycie :) Następny mecz o życie w niedzielę o 16.00, w Szczecinie .


Znowu o punkty, gość na treningu

styczeń 23, 2009

Na inaugurację rundy rewanżowej Ostrovia gra z Warszawianką. Na początek pierwszej rundy nasi sprawili wielką sensację i pokonali warszawiaków na ich parkiecie. Powtórka mile widziana. Początek meczu o 17.00 na Krotoszyńskiej.
Najważniejsze, że cały zespół jest zdrowy i w dobrej formie. Coraz lepiej prezentuje się nasz lider Marek Szpera. Pozostali – z Michałem Bartnikiem – też wyglądają bardzo dobrze. Zdaniem trenera – szanse są tradycyjnie już 50-50. A naszym zdaniem trener ma rację, a Ostrovię wreszcie do walki poniesie własna publiczność.


Ostatni przed inauguracją rundy rewanżowej trening obserwował Prezydent Ostrowa Radosław Torzyński.


Najlepsi w Wielkopolsce

styczeń 19, 2009

Juniorzy starsi KPR Ostrovii Ostrów na 1 pozycji zakończyli rywalizację w Wielkopolskiej Lidze Juniorów. Już w lutym czekać ich będą zmagania w ćwierćfinałach Mistrzostw Polski – pisze specjalnie dla Ostrovia.eu Dawid Bilski ze Sportowych Faktów.
W ostatnim swoim meczu ostrowianie na własnym parkiecie pokonali Nielbę Wągrowiec aż 56:27. – W pierwszej rundzie przegraliśmy we Wągrowcu i chłopacy bardzo chcieli się zrewanżować graczom Nielby. To jest nasze najwyższe zwycięstwo w rozgrywkach. Zrealizowaliśmy cel, jakim było zajęcie pierwszego miejsca – mówi trener Ostrovii, Jacek Kupczyk. Bramki dla ostrowskiej drużyny zdobywali: Bałwas 15, Łyżwa 13, Wojciechowski 11, Siwiaszczyk 5, Wojtczak 4, Tomczak 3, Panek 2, Ciachera 2, Tyc 1. W sumie ich łupem padło 8 zwycięstw i 2 porażki. Najlepszym strzelcem rozgrywek został ostrowianin Michał Bałwas, a niewiele ustępował mu klubowy kolega Krzysztof Łyżwa. Teraz ostrowska drużyna przygotowywać się będzie do ćwierćfinałów Mistrzostw Polski w kategorii juniora starszego. Jeden z turniejów prawdopodobnie odbędzie się w Ostrowie w dniach 6-8 lutego.


Porażka w Opolu, ale…

styczeń 17, 2009

Trener był z sobotniego występu więcej niż bardo zadowolony. W porównaniu do meczu z Nielbą widać był postęp. Opolanie, wicelider grupy A I ligi to zespół świetnie zgrany i poukładany, tym milej że cały czas prowadziliśmy z nimi równą grę.
Rafał Stempniak twierdzi, że forma zespołu rośnie i za tydzień powinno już wszystko grać.
Zwłaszcza, że z konieczności trzeba było dokonać kilku kadrowych roszad. Lekkiego urazu kolana doznał Patryk Staniek i długimi fragmentami na środku rozegrania grał Przemo Zawidzki, i to jak grał. Dodajmy do tego coraz lepszą dyspozycję Michała Bartnika, Marka Szpery, Damiany Krzywdy, Pawła Piosika, Bartosza Mazurka, Dominika Świątka, Konrada Krupy, Łukasza Gąsiorka, Marcina Sztukowskiego, Błażeja Potockiego, Łukasza Tetrzony, Kuby Kupczyka (mam nadzieję że o nikim nie zapomniałem?:) ) i ci wszyscy, którzy głupawo komentowali nie do końca udany sparing z Nielbą niech zamilkną.
Z optymizmem czekajmy na drugą rundę.


Reprezentantów trzech

styczeń 17, 2009

Na rozpoczętych w Chorwacji XXI Mistrzostwach Świata w Piłce Ręcznej Mężczyzn zobaczymy trzech wychowanków naszego klubu. To: bracia Marcin i Krzysztof Lijewscy oraz Bartłomiej Jaszka W turnieju tym zagrają 24 drużyny. Ilość zawodników rodem stąd w drużynie narodowej potwierdza opinie o Ostrovii jako „Kuźni talentów”.
Polacy zmierzą się z grupie w reprezentacjami Algierii, Rosji, Macedonii, Tunezji oraz Niemiec. Pierwsze spotkanie już w sobotę o godzinie 15.30! Wszystkie mecze będzie można obejrzeć w TVP 2. Zapraszamy przed telewizory i trzymamy kciuki!!!
Sylwetki „naszych” w kadrze:
- Marcin Lijewski – urodził się 21 września 1977 roku w Krotoszynie. Karierę sportową zaczynał od koszykówki, a w piłkę ręczną zaczął grać dopiero będąc w szkole średniej. Wychowanek KPR “Ostrovia” Ostrów Wlkp., później grał w drużynach GKS “Wybrzeże” Gdańsk, z którym dwukrotnie zdobył tytuł Mistrza Polski oraz “Orlen” Płock, zdobywając z nią swoje trzecie Mistrzostwo Polski. Z Płocka przeniósł się do Niemiec, gdzie występuje na parkietach jednej z najsilniejszych lig świata – niemieckiej Bundesligi. Reprezentował tam barwy drużyny SG Flensburg – Handewitt. Z drużyną tą zdobył Mistrzostwo Niemiec w 2004 roku, dwukrotnie Puchar Niemiec w 2003 i 2005 roku, a także dwukrotnie grał w finale Ligi Mistrzów. W 2008 roku przeniósł się do drużyny HSV Hamburg, w której występuje razem z młodszym bratem Krzysztofem. Marcin Lijewski w reprezentacji Polski seniorów zadebiutował jako 19-latek w 1996 roku, w Kielcach, w meczu przeciwko reprezentacji Austrii i zdobył w nim 6 bramek. W 2007 roku wraz z reprezentacją Polski wywalczył srebrny medal Mistrzostw Świata, a także sięgnął po Superpuchar Europy. W 2008 roku wraz z reprezentacją uzyskał kwalifikacje do Igrzysk Olimpijskich w Pekinie, na których Polacy zajęli piątą pozycje.

- Krzysztof Lijewski – urodzony 7 lipca 1983 roku w Ostrowie Wlkp. Przygodę z piłką ręczną zaczął już w czwartej klasie szkoły podstawowej. W wieku siedemnastu lat zadebiutował w pierwszym zespole KPR „Ostrovia”, występując równocześnie w drużynie juniorów, z którą w 2002 roku wywalczył tytuł Mistrza Polski Juniorów. W tym samym sezonie broniąc barw młodzieżowej Reprezentacji Polski zdobył Mistrzostwo Europy Juniorów. W 2003 roku Krzysztof przeniósł się do polskiej ekstraklasy, gdzie występował w „Śląsku” Wrocław. Z drużyną tą dwukrotnie wywalczył brązowy medal. Kolejnym etapem jego kariery był wyjazd do Niemiec, gdzie od 2005 roku występuje w drużynie HSV Hamburg. Grając za zachodnią granicą może poszczycić się takimi sukcesami jak zdobycie Pucharu Niemiec w 2006 roku oraz wywalczenie Pucharu EHF w 2007 roku. Od kilku lat występuje w Reprezentacji Polski seniorów, z którą wywalczył srebrny medal Mistrzostw Świata w Niemczech oraz Superpuchar Europy w 2007 roku, a także piąte miejsce w turnieju olimpijskim w Pekinie w 2008 roku.

- Bartłomiej Jaszka – urodzony 16 czerwca 1983 roku w Ostrowie. W piłkę ręczną zaczął grać w czwartej klasie szkoły podstawowej i już od początku był wyróżniającym się zawodnikiem. Jako junior KPR „Ostrovia” wywalczył wraz z kolegami Mistrzostwo Polski Juniorów w 2002 roku, będąc jednocześnie rozgrywającym w drużynie seniorów. W 2003 roku zdecydował się na zmianę barw klubowych i został zawodnikiem MKS „Zagłębie” Lubin. Z drużyną tą zdobył Mistrzostwo Polski po arcyemocjonującym piątym spotkaniu finału play off sezonu 2006/2007, w którym rzutem w ostatniej sekundzie z niespełna połowy boiska doprowadził do drugiej dogrywki. Spotkanie zakończyło się dopiero po serii rzutów karnych. W grudniu 2007 roku przeniósł się do Bundesligi, gdzie występuje w drużynie Fuechse Berlin.
W drużynie narodowej Bartek występuje od kilku sezonów, a miejsce w niej wywalczył ciężką i rzetelną pracą. Ten ambitny zawodnik zdobył z Reprezentacją Superpuchar Europy w 2007 roku. W maju 2008 roku razem z drużyną narodową uzyskał kwalifikację olimpijską, z którą podczas turnieju w Pekinie wywalczył piąte miejsce.
sporządził: Domin7


Popsuta tablica wyniku nie będzie, ale…

styczeń 14, 2009

Fajnie było obejrzeć głównego kandydata do awansu w najsilniejszym składzie. taka lekcja na pewno przyda się naszym zawodnikom, zwłaszcza że po ciężkich treningach momentami nawiązywali wyrównaną walkę.
Przyzwoicie grali Przemo Zawidzki, dobrze Marek Szpera, ciekawe akcje incydentalnie prezentował Damian Krzywda. No i od tego Bartnika to będzie chyba całkiem niezły miód :) . Zwłaszcza, że po kilku jego rzutach piłkę widać było dopiero w bramce.
Długimi fragmentami niezła była gra w obronie – tylko że po długiej akcjach nagle brakło koncentracji i padały łatwe gole. Ale Nielba to poukładany doświadczony zespół z własnym stylem gry i na razie powiedzmy to sobie szczerze – raczej poza naszym zasięgiem.
Tylko gdyby wszystko rozstrzygać na podstawie przewidywań i ogólnej wartości zespołów to już chyba rozgrywki byłyby niepotrzebne.
Wynik był na pewno niekorzystny, z prowizorycznych obliczeń wynika, że przegraliśmy +/- 12 bramkami